Historyjka krótka, bo ostatnio i czasu nie ma za bardzo.
Ponieważ wybrany touroperator życzy sobie przelewu bezpośrednio na konto, prosimy klientów by wysyłali nam potwierdzenie przelewu.
Klient zrozumiał komunikat po swojemu, gdyż zamiast potwierdzenia przelewu otrzymałam taki oto e-mail. Oczywiście dane osobowe zaiksowałam :)
"Witam,
Potwierdzam przelew na konto xxx w dniu dzisiejszym tj.xx/04/2011 w kwocie xxx zl.
xxx
Pozdrawiam"
prawie spadłam z krzesła :D
Nie wiem kiedy będzie następna notka. Źle się dzieje. Myślę, że do maja się wszystko wyjaśni.
Komentarze:
08.02.2012, 16:33 :: 89.69.230.19
Kamila
szkoda, ze juz nie piszesz :(
08.09.2011, 17:54 :: 91.213.255.6
azofoska
haha! ale się uśmiałam! jakbym czytała własne przemyślenia z pracy spec.ds.tur.
Piękne perełki tutaj przedstawiasz!
Przerąbane sprzedawać wycieczki plebsowi i kołtunom--> tanio, nieważne gdzie (ostatnio dowiedziałam się ,że Chorwacja leży nad oceanem indyjskim...)ale byle by było " oł ełkskluziwe". dno . ale co zrobić...Ludzie zupełnie nie są ciekawi świata...tylko kurorciki i drineczki...
06.08.2011, 22:04 :: 83.6.41.202
amistad
O!
Znalazłam właśnie tego bloga.
Dalej, Autorko! Dalej!
18.04.2011, 01:15 :: 87.205.68.184
sznurowadla
a ja zawsze w biurze podróży chciałam pracować, na razie nic z tego, ale jak tak czytam więcej i więcej, to mi się jeszcze bardziej chce ;)
16.04.2011, 17:20 :: 89.250.204.254
jurajska-galernica
Jak najbardziej mamy póki co tylko jedną galerię :)
Zapraszam zapraszam :)
16.04.2011, 13:59 :: 83.30.216.18
venus-in-furs
dobrze wnioskuję, że to częstochowska galeria? : )
nie spodziewałabym się, że w biurze podróży mogą mieć miejsce takie zabawne sytuacje. nieźle się uśmiałam, będę jeszcze odwiedzać :d